Ostatnie dni spędzamy, łapiąc zachody słońca w naszym regionie… więc dziś kadr z Coveta Fuma, tuż przed golden hour.

Jeśli ktoś ma „zajawkę foto”, to polecam zerknąć w pełnej rozdzielczości (kliknij zdjęcie)
— szczegółowość i jakość naprawdę robią wrażenie, zwłaszcza że to wciąż matryca wielkości „małego paznokcia” w DJI 3 Pro.
Od zawsze mamy słabość do tej wioski — latem bardzo często plażujemy właśnie tutaj. Kameralne, skaliste zatoczki mają w sobie coś, czego nigdy nie da szeroka, piaszczysta plaża, a połączenie klifów z różnorodną architekturą tworzy absolutnie obłędny klimat.

Zobacz więcej moich zdjęć...

Back to Top